Trzy pierwsze miejsca w ski crossie dla zawodników Elana

Kevin Drury, Ski cross World cup winnerKevin Drury, Ski cross World cup winner

Kryształowa kula w ski crossie w sezonie 2019/2020 trafiła w ręce Kanadyjczyka Kevina Drury. Drugie miejsce w klasyfikacji zajął jego kolega Brady Leman, a trzecie Szwajcar Ryan Regez. Cała trójka trzymała na podium narty Elana.

Elan GSX to naprawdę szybkie narty. Szczerze mówiąc, nawet bardzo szybkie. Co więcej, są na to liczne dowody. Filip Flisar używał ich podczas zwycięskiego przejazdu na Mistrzostwach Świata. Startował na nich również w zawodach Pucharu Świata, w klasyfikacji którego odniósł spektakularne zwycięstwo. Kelsey Serwa i Brady Leman wygrywali na zielonych potworach medale olimpijskie. Prócz wspomnianych sukcesów jest jeszcze wiele indywidualnych zwycięstw, srebrnych i brązowych medali.

Na przestrzeni ostatnich kilku sezonów narty jeździły tak doskonale, że jedyna rzecz, która przyszła nam do głowy to: Czy mogą one jeździć jeszcze lepiej? Sądząc po wynikach w sezonie 2019/2020, odpowiedź jest jasna: Oczywiście, że tak!  

Kevin Drury, Ryan Regez, Brady LemanKevin Drury, Ryan Regez, Brady Leman

Spójrzcie na wyniki w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w Ski Crossie w sezonie 2019/2020.

 

1. Kevin Drury (CA) 768 punktów
2. Ryan Regez (CH) 454 punkty
3. Brady Leman (CA) 428 punktów

Wszyscy troje wjechali na podium na jasno zielonych nartach Elana. W trakcie nieco krótszego sezonu odbyło się jedenaście zawodów, z których aż sześć wygrali zawodnicy jeżdżący na nartach Elana. W minionym sezonie najbardziej błyszczał Kanadyjczyk Kevin Drury – to był powrót w naprawdę doskonałym stylu. Kevin wygrał zawody w Val Thorens, Innichen, Arosa i Megève; w trzech innych zawodach zajął drugie miejsce. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zwyciężył ogromną przewagą punktów. W sumie zdobył ich aż 768 zostawiając innych zawodników daleko w tyle. Dobry sezon zaliczył również Szwajcar Ryan Regez – wygrał zawody w Montafon i Idre Fjäll, dwa razy stanął również na najniższym stopniu podium. Trzeci w klasyfikacji Pucharu Świata był Mistrz Olimpijski Brady Leman. Co prawda, nie wygrał w ostatnim sezonie żadnych zawodów (raz zajął drugie i raz trzecie miejsce), niemniej jednak, dobre występy zaowocowały 428 punktami, które wystarczyły, by wywalczyć w klasyfikacji generalnej trzecie miejsce.

„Poprzedni sezon nie był dla mnie najlepszy, więc niecierpliwie czekałem, aż się skończy. Potrzebowałem czasu, żeby odpocząć i zebrać myśli”, komentował końcem sezonu Kevin Drury. Latem oczywiście bardzo ciężko trenował skupiając się na rywalizacji. W tym sezonie pokazał się z najlepszej strony. Nawet przez moment nie zwątpił w swe umiejętności i możliwości, przejawiał za to ogromną determinację i niezwykłą wręcz siłę do walki. 

“Nigdy nie powiedziałem sobie wprost, że jestem szybki. Niemniej jednak, gdzieś głęboko, w środku poczułem, że mój czas się zbliża”

Na koniec sezonu dumnie wznosił nad głową kryształową kulę. Wygrał naprawdę w doskonałym stylu! „Nie powiem, że to największe osiągniecie w naszej dyscyplinie. Mam wrażenie, że zwycięstwo na Olimpiadzie liczy się bardziej, niemniej jednak kryształowa kula jest potwierdzeniem, że przez cały sezon byłem w dobrej formie i konsekwentnie zdobywałem kolejne punkty.”

Ryan Regez, Szwajcar pochodzący z malowniczo położonej wioski Wengen, był niezwykle usatysfakcjonowany swoimi wynikami. W tym sezonie aż dwukrotnie zwyciężał w zawodach Pucharu Świata; gdy cykl zawodów dobiegał końca odniósł po raz drugi spektakularne zwycięstwo w mistrzostwach Szwajcarii w ski crossie. „Ten sezon pokazał, że jestem na właściwej drodze. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę jeszcze lepszy”, komentuje 27-letni zawodnik.

Brady Leman był również zadowolony z wyników, lecz wciąż marzy o kryształowej kuli, którą chciałby dodać do olimpijskiego złota. „Początek sezonu nie był najlepszy. Popełniłem kilka błędów i powziąłem złe decyzje. Na szczęście, gdzieś w połowie sezonu wróciłem na właściwe tory”, podsumował Mistrz Olimpijski.

Najprawdopodobniej, najszczęśliwszą osobą z całej grupy był Blaž Lazar, lider ski crossowego teamu Elana: „Ten sezon był dla nas wyjątkowy pod każdym względem. Nie zdarza się zbyt często, by trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej zajmowali zawodnicy reprezentujący jednego producenta sprzętu. Nasi zawodnicy wygrali w tym sezonie ponad połowę zawodów i regularnie wjeżdżali na podium. Oczywiście Kevin, Ryan i Brady byli najbardziej widoczni, ale pozostali członkowie naszego teamu również świetnie sobie radzili.